YEAR 2021 FOR ME

Felietony, Materiały dla MG, RPG / OPUBLIKOWANE W

NEW YEAR

 

Happy New Year. Nowy rok, nowy ja. To hasło chodzi za mną od jakiegoś czasu. Zasadniczo, czuję potrzebę, aby coś zmienić. Jeśli nie zauważyliście, a pewnie tak, ten blog zawsze powstawał z potrzeby pisania i wykrzyczenia mojej opinii w świat. Większość z moich przyjaciół, koleżanek i kolegów z blogosfery zrobiło już podsumowanie minionego roku. Dla mnie 2021 zakończył się niespodziewanie, ale jak w większości programów life style-owych, czuję potrzebę zmiany. Po kolei — zacznijmy od podsumowania.

MR. POSNIK – LOOKING BACK AT YEAR 2021

 Dobra, wybaczcie mi, jeśli zabrzmi to dziwnie i niestosownie, ale jestem wdzięczny za 2021 rok. Mimo postępującej pandemii, kłopotów zarówno prywatnych, jak i około RPG-owych, to był dla mnie i chyba dla środowiska dobry rok. Nadal gram i prowadzę, dużo. Nadal wydaje mi się, że nasze hobby ma tendencję wzrostową, nadal się rozwijamy. Mimo trudności, mimo frustracji i ograniczeń. Można powiedzieć, że się przystosowaliśmy. Nauczyliśmy się sobie radzić w nowej rzeczywistości i chyba robimy to całkiem dobrze. Z mojej strony — udało mi się utrzymać chęć pisania. Poznałem nowych ludzi, sprawdziłem nowe systemy i dużo nauczyłem się w ramach minionego roku. Patrząc wstecz mam kilka rzeczy, których mogę się wstydzić i kilka, z których jestem naprawdę dumny.

 

Zagrałem lub poprowadziłem około 150 sesji, co daje średnio 3 sesje w tygodniu i muszę powiedzieć, że to dużo. Jak pewnie widzieliście na moim prywatnym profilu, pod koniec roku podnosiłem kwestie balansu pomiędzy naszym hobby a życiem prywatnym i osobistym. Z perspektywy czasu mogę tylko powiedzieć, że nie wszystkie te sesje pamiętam, nie wszystkie wywarły na mnie wrażenie, ale też były takie, które nadal pamiętam i nadal o nich myślę.

 

Były to sesje, po których słyszałem zazwyczaj: „Wow nie wiedziałem/am, że można tak grać”. Albo sesje, po których gracze, których spotkałem po raz pierwszy, wracali do mnie po więcej. W ciągu tego roku, takich sesji było cztery – raczej w końcówce roku – i z mojej perspektywy to dużo. Były też co najmniej dwie sesje, które niewątpliwie spieprzyłem i było mi przez to źle. Te dobre to kolejno: Wampir V5, Bluebeard’s Bride – dwa razy – oraz Zew Cthulhu, który rodził się w bólach ze względu na terminy, ale zaowocował moim większym zaangażowaniem w Drużynę Wiewióry. Dwie sesje, o których wolałbym zapomnieć to: „Conan: Przygody w erze niewyśnionej” oraz Legend of the Five Ring. Dwa systemy, które bardzo lubię i na pewno będę prowadził, ale może dlatego te potknięcia tak bardzo bolą.

 

NEW YEAR

MR. POSNIK – THE YEAR THAT I WASTED – THE 2021

 

Na moim blogu jest dokładnie trzydzieści dwa teksty, ten będzie trzydziestym trzecim. To sprawia, że jest symboliczny. Piękna liczba, chrystusowa. Jeżeli mam być ze sobą szczery — to nie jestem zadowolony. Powinienem pisać częściej. I tylko to, co jest warte zapisania. W naszym środowisku dużo się dzieje, ale nie tylko o to chodzi. Ten Blog zawsze powstawał jako strumień świadomości. Miał służyć jako środek wyrazu, co aktualnie czuję.

 

That said — wiem, że jeżeli piszę więcej, lepiej kontroluje słowa. Lepiej też wpływa to na jakość prowadzonych i granych przeze mnie sesji. Moje postanowienie noworoczne chyba się nie zmieni, więcej czytać, więcej doświadczać. A potem przelać to na konkretne, zwięzłe linijki tekstu. Myślę, że ta motywacja i samozaparcie są kluczowe w tej chwili. Chciałbym umieć wstać co tydzień, w niedzielę o 6 rano i mieć siłę pisać. Opisać to, czym zajmowałem się RPG-owo. Zawsze, gdy jest to na tyle istotne, gdy wymaga zapisania.

 

MR. POSNIK –WORK FOR THE FANDOM WHICH WAS IMPORTANT TO ME THIS YEAR

 

Poprowadziłem sesje charytatywne – dwie, by być dokładnym. Obie w ramach Drużyny Wiewióry. Zostałem do tego zainspirowany przez Coena z Coen’s Cave. Całe szczęście, bo to zaowocowało jedną z tych najlepszych sesji. Co więcej, zobowiązałem się, że w tym roku poprowadzę kampanię, w ramach kolejnej charytatywnej akcji. Podczas licytacji otrzymałem mnóstwo pochwał i ciepłych słów, które mam nadzieję, zmotywują mnie na nadchodzące wyzwania w 2022 roku. Aktywnie biorę udział w dyskusji na temat BHS – Bezpieczeństwa i Higieny Sesji – narzędzi bezpieczeństwa, ich użycia i rozpowszechniania. Uważam, że są potrzebne, szczególnie teraz, gdy nasze hobby się zmienia i za sprawą Internetu oraz grania online, staje się jeszcze bardziej inkluzyjne. W ramach bloga można o tym poczytać: THE METHOD.

 

W ciągu tego roku napisałem jednego LARP na podstawie materiałów Łukasza Kołodzieja, była to gra w ramach systemu Legendy Pięciu Kręgów – Wioska Jesiennego Deszczu. Wraz z Naturalne20 nagrałem materiał do Wampira Maskarady V5, który mam nadzieję, niedługo zostanie opublikowany na ich kanale. Wampir jest i będzie dla mnie ważnym systemem i jestem wdzięczny Alis Games za walkę, aby był on obecny na naszym rynku. Przez cały rok grałem w system, który za chwilę będzie mieć premierę MYZ.

 

System, który został przeze mnie źle oceniony lata temu, na szczęście Galakta nie wahała się i wyda go w 2022 roku. Nie mam nawet za złe, że pojawi się on trochę później. Mogło być gorzej. Conan, w którego teraz grywam regularnie, też pojawi się z lekkim poślizgiem. To, że takie systemy jak Diuna od Alis Games, Conan – od Copernicus Corporation,  czy Kult – znów od Alis – pojawiły się na naszym podwórku to praca całego naszego środowiska. Także, gdzie mogłem, włożyłem swoje trzy grosze. Cieszy mnie na przykład, że Coen stał się etatowym Mistrzem Gry od Kultu, szczególnie że pamiętam nasze początkowe rozmowy o tym systemie.

NEW YEAR

MR. POSNIK – ONE MORE TIME, HAPPY NEW YEAR

 

Jeżeli o to chodzi o nowe systemy, których nie ma jeszcze na naszym podwórku, to muszę się pochwalić. Mianowicie w minionym roku przetłumaczyłem część zasad do systemu Marka Kelly’egoSolemn Vale. Ja i Asia Wiewiórska jesteśmy fanami. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji w natłoku premier zapoznać się z tą grą Indie RPG, to można to uczynić. Plik z polskim tłumaczeniem zasad udostępnię na dniach na grupie Kult RPG i modern horror. Mam nadzieję, że któryś z polskich wydawców weźmie system pod skrzydła. Jak mówiłem, jestem fanem i oprócz wersji angielskiej na swojej półce miło by mi było zobaczyć polską wersję językową. Gdzieś w okolicach 2023 roku 😊

Dziękuje Magdzie za nieustająca korektę tekstu oraz wszystkim wspaniałym ludziom, którzy byli ze mną przez ten jak się okazało ważny rok 2021.

 

RAFAŁ POŚNIK

Dodaj komentarz