MILWAUKEE BY NIGHT

 

Jak wiecie, prowadziłem sesje Wampira – V5 – w Milwaukee. Udało mi się ją skończyć jakiś czas temu, ale nie umiałem się zebrać, aby wam o tym opowiedzieć. Ostatni stream Alis Games, który miał miejsce w weekend – możecie zobaczyć go na ich kanale, a są tam naprawdę istotne informacje – zmobilizował mnie jednak do powrotu do pisania. Ostatnio Coen z Wyrollowanych zapytał mnie też o to jakie przygody polecam, jeśli chciałby zobaczyć jak pisano scenariusze do Wampira. Milwaukee by Night to podręcznik, którego recenzje odkładałem już bardzo dłuuugoo. Wydaje mi się, że to dobry moment, aby do niego wrócić. Dla tych, którzy jak Coen, dopiero odkrywają Wampira od razu informacja: Milwaukee by Night jest podręcznikiem z pierwszej edycji tego systemu, ale jest podręcznikiem ważnym i przydatnym również w obecnej edycji – V5. A oto dlaczego.

 

DLACZEGO MILWAUKEE BY NIGHT JEST WAŻNY

 

W Wampirze podręczniki z serii by Night miały przedstawiać poszczególne miasta jako domeny Wampirów. Pomysł był fajny, świeży i dobrze wpisywał się w założenia systemu, a Milwaukee by Night otwierał całą serię, która była z nami przez lata. Teraz, gdy mamy już przed sobą 5 edycję dobrze jest wrócić do korzeni. Szczególnie, że na horyzoncie mamy wydanie pierwszego podręcznika z tej serii do V5 po polsku – Chicago by Night. W ramach oryginalnego Kickstartera ufundowano szereg progów i opis Milwaukee, został umieszczony w suplemencie „Let the streets run red”. Dodatkowo część informacji znajdziecie też w ramach „ The Chicago Folios”. Zrezygnowano zatem z wydania oddzielnego suplementu Milwaukee by Night. Trochę szkoda, ale rozumiem że skupiono się na Chicago. To zresztą nawiązuje do pierwotnego miejsca tego miasta w settingu Wampira. Jednak Milwaukee i Chicago zawsze połączone było niezwykłą więzią, w szczególności, że to pierwsze miasto jest domem dla istotnych wampirów w V5.

MILWAUKEE BY NIGHT

 

Hej – możecie do mnie strzelać, ale jestem #TeamTremere. Pierwszo edycyjne Milwaukee by Night przedstawia nam postać Regenta Tremere dla tego miasta – Carny. Jeżeli nie wiecie, kim dla V5 jest Carna to spieszę donieść, że jest Ona współodpowiedzialna za rozłam w Domie Tremere i upadek Piramidy. Piszę, że jest współodpowiedzialna, bo Tremere na to zasłużyli.  Carna opisana jest również w ramach Lore Sheet –  Kartach Fabuły –  w podręczniku głównym.

 

W polskiej wersji językowej, materiały znajduje się na stronie 389. Ten krótki wpis, przynajmniej dla mnie, nie pokazuje w pełni jaką drogę przebyła Regent Domu i Klanu z Milwaukee. I jeśli mam być szczery, każdy powinien przeczytać jak wyglądało pisanie materiałów do Wampira 30 lat temu. Tak by zdobyć trochę perspektywy i wyrobić sobie własne zdanie. Przykład Carny pokazuje jak dużo się zmieniło zarówno w odbiorze materiałów przygotowanych przez twórców, jak i w samym sposobie ich tworzenia przez te 3 dekady. Milwaukee by Night naprawdę pokazuje horror jaki przeszła ta kobieta i dla mnie usprawiedliwia wszystkie jej decyzje.

 

Opis z perspektywy postaci uderza. Mocno. Jest niewygodny, obrazoburczy, niepoprawny politycznie i przede wszystkim ciężki. Nie oszukujmy się, jest nieprzyjemny. Nie wiesz dlaczego potrzeba jest mechanizmów bezpieczeństwa na sesjach? Być może materiały zawarte w Milwaukee by Night otworzą Ci oczy. Jeśli nie, to w pełni można zrozumieć czemu Tremere nie są fajnymi gośćmi. To zimnokrwiste suk… i dobrze, że piramida upadła. Jeżeli chcesz grać Edgy tematy to ten podręcznik to świetny materiał źródłowy dla Ciebie. Ale jeżeli bawi Cię cierpienie innych, odłóż go na półkę. Przeczytaj też informacje od wydawcy jeszcze raz, tę o nie byciu potworem. W porównaniu ze starszymi edycjami V5 robi dużo by zmienić podejście do niektórych rzeczy i stara się być delikatna. Tak czy inaczej porównując Milwaukee by Night i podręcznik główny do Wampira można zobaczyć jak długą drogę przebyliśmy jako community.

 

DLACZEGO MILWAUKEE BY NIGHT JEST DOBRYM PODRĘCZNIKIEM

 

Odpowiadając krótko? To kawał dobrze skrojonego mięsa. Milwaukee by Night to dodatek pełen pomysłów i fabularnych inspiracji. Ciekawie, choć nieco chaotycznie napisany, ale oddający doskonale ducha systemu. Co więcej, Milwauke po raz pierwszy oddaje w nasze ręce Wilkołaki. Kluczowy element świata przedstawionego dla Wampira i to jeszcze przed oficjalnym wydaniem podręcznika do Garou. Brzmi znajomo? Jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu co 30 lat temu. W5 jest jednym z najbardziej oczekiwanych systemów zapowiedzianych na 2021 rok. Obecny podręcznik główny do Wampira dość zdawkowo pokazuje nam, że Wilkołaki są częścią świata mroku. Nie ukrywam, że dla mnie W5 jest tym momentem, gdzie tak na poważnie chciałbym wejść w świat wilkołaka, a Milwaukee by Night tylko zaostrzyło mój apetyt.

 

Milwaukee by Night to dla mnie kwintesencja tego jak powinno pisać się szybkie, dobre dodatki do gier. Dodatkowo czuć w nim Old school, który tak bardzo lubię. Nie brak tam też rewelacyjnego podejścia i zabiegów, które bronią się po latach.  To stymulujący materiał, który jest dobrze złożony, ma wyraźne sekcje, mieści się na około 125 stronach, a każdy paragraf aż kipi od potencjału. Mamy tu galerię pierwszoplanowych postaci, rozrysowane perspektywy oraz zgrabnie zarysowane sposoby budowania intryg i strefy wpływów.  Podręcznik jest dobrze podzielony na poszczególne rozdziały i zawiera:

 

  • Wprowadzenie

To element, który zawsze chcę widzieć.  To krótki element, który nadaje kontekst,  pokazuje nam zarówno punkty wejścia do miasta jak i podręcznika. Pobieżna lektura pokaże nam szybko jakie są relacje z Chicago, jaki jest nastrój miasta, jak i podręcznika za sprawą samych informacji, inspirujących cytatów jak i naprawdę klimatycznych, ale nieco specyficznych grafik. Co więcej, powie nam jak maksymalnie wykorzystać książkę i jak jej używać do osiągnięcia optymalnych rezultatów.

  • Historia i Geografia

To tak naprawdę dwa rozdziały w Milwaukee by Night, ale daje nam to garść informacji na temat regionu jak i tych wszystkich małych szczegółów, które sprawiają, że miasto żyje. Dodatkowo, mamy tu przedstawioną perspektywę świata mroku i to wszystko co sprawiało, że dobrze się czyta podręczniki źródłowe. Szybko i bez zadęcia, chociaż niektóre pomysły są wykręcone w kosmos. I mówiąc szczerze nieco naiwne, ale hej – ja wyłowiłem wszystko co było mi potrzebne.

 

  • Spokrewnieni

Czyli to co tygryski lubią najbardziej. Naprawdę ciekawie skrojona galeria bohaterów pisana z perspektywy pierwszej osoby. Przekrój jest ogromny, a do tego mamy jeszcze dodatkowo całą politykę wszystkich frakcji. Grafy połączeń, które dobrze odzwierciedlają grafy koterii, tak dobrze znane z V5. Kurczę, wisienką na torcie jest jeszcze więcej klimatycznych wstawek. I jeszcze więcej Wampira w Wampirze.

 

  • Psychomachia

To ostatni element i naprawdę chłopaki i dziewczyny z White Wolfa się postarali. Zaserwowali nam pełnokrwistą przygodę upadku księcia, szaleństwa i zdrady. 50 stron jazdy bez trzymanki. Co więcej całość jest tak klasyczna, że aż strach. Pokazuje, dlaczego gracze w Wampira na każdym rogu oczekują, że ktoś im wbije nóż w plecy, a cała gra od początku jest ustawiona. Psychomachia, konflikt dusz, przygoda jest tak napisana, że krok po kroku prowadzi narratora za rękę.

 

DLACZEGO POLECAM MILWAUKEE BY NIGHT

 

Bo to ważne, aby wiedzieć jakie mamy korzenie. Dużo osób właśnie odkrywa Wampira i… jest to super. V5 to dobry czysty początek dla takich ludzi. To nie znaczy, że nie mogą powoli, bez pośpiechu i w miarę potrzeb zanurzyć się w prawie 30 lat lore’u. Milwaukee by Night to dobry punkt wejścia, aby wyrobić sobie zdanie o wcześniejszych edycjach. Podręcznik nie jest bez wad, ale dobrze obrazuje o co chodziło w wampirze, jakich tematów dotykał system i co próbował zrobić. Być może będzie to inspiracja dla przyszłych fanów i twórców. Miejmy nadzieje, że można na podstawie tego source booka wyciągnąć wnioski jaki może lub powinien być twój wampir. Co więcej,  dla niektórych będzie zaczątkiem fajnej przygody i dobrej zabawy. Tak po prostu –  Old Schoolowo.

 

Dziękuje Magdzie z Wyrollowanych za nieustającą korektę tekstu.

 

Rafał Pośnik

Dodaj komentarz